fbpx

KL Gross-Rosen - istotne miejsca

KL Gross-Rosen znajduje się w miejscowości Rogoźnica w województwie dolnośląskim. Funkcjonował w latach w latach 1940-1945. Przez obóz w ciągu 5 lat przeszło 125 tysięcy więźniów, z czego szacuje się, że 40 tysięcy zmarło. Obóz posiadał około 120 podobozów. Przy obozie funkcjonował duży kamieniołom, w którym pracowali w nieludzkich warunkach więźniowie.

W obozie nie istniała komora gazowa. Więźniowie ginęli z powodu wyczerpania pracą, chorób, z wycieńczenia i wygłodzenia. Byli mordowani za uchybienia wobec regulaminu. Większość Żydów i jeńców sowieckich traktowana była wyjątkowo okrutnie. Szczególnie tragicznym momentem był luty 1945 roku i morderczy marsz śmierci ewakuujący więźniów.

KL Gross-Rosen został włączony do realizacji zbrodniczych przedsięwzięć eksterminacyjnych Trzeciej Rzeszy, czego przykładem był udział w akcji likwidacji wyselekcjonowanych w dolnośląskich obozach grup radzieckich jeńców wojennych – „elementów, Polaków, duchownych oraz Żydów i wrogów Trzeciej Rzeszy”. Wszystkie te osoby zostały skierowane do KL Gross-Rosen.

Po wojnie przez około 2 lata na terenie KL Gross-Rosen funkcjonowało tajne więzienie NKWD. Utrudniło to w dużym stopniu zachowanie archiwaliów i resztek materialnych po byłym niemieckim nazistowskim obozie. Z tego też względu, mimo wielu prób środowisk więźniarskich, nie było możliwe założenie muzeum, które powstało dopiero w 1983. Z zabudowań obozowych zachowały się dwa budynki oraz trochę drugorzędnych ruin i podmurówki baraków.

Na temat KL Gross-Rosen oraz siedmiu największych ośrodków zagłady na terenie okupowanych ziem polskich pojawią się opisy, szczegóły i fakty. Tymczasem chciałbym Wam przybliżyć parę istotnych miejsc, które znajdowały się w obozie w Rogoźnicy.

  • Brama obozowa. Brama zachowała się do dziś w niezmienionym stanie. Oddzielała ona część, w której przebywali więźniowie od koszar i magazynów SS-manów. Na bramie znajdował się cyniczny napis „Arbeit macht frei”, czyli „praca czyni wolnym”, który znajdował się między innymi w obozach w Dachau, Auschwitz, Sachsenhausen, Theresienstadt, Flossenbürg.

  • Plac apelowy. Było to miejsce, gdzie codziennie odbywał się apel oraz sprawdzanie stanu liczebnego więźniów przez więźniów zwanych "Rapportschreiber". Pełnił również funkcję boiska do piłki nożnej, jako że w obozie funkcjonowała liga piłkarska. Mogło w niej rywalizować, w zależności od pory roku, od czterech do nawet dziesięciu zespołów. Niestety, w kwestii wiedzy polegamy tutaj na zapiskach więźniów, które są niestety dość chaotyczne, momentami rozbieżne. Piłkarzy w Gross-Rosen było około stu. Grali głównie Polacy, Niemcy, Czesi, Węgrzy i Rosjanie.

  • Szubienica, na której od poniedziałku do soboty urządzano publiczne egzekucje niedoszłych uciekinierów lub więźniów, którzy łamali regulamin obozowy. W egzekucji, oprócz skazanego, brało udział dwóch innych więźniów będących katami, którzy pochodzili z tego samego miasta lub rejonu. Za przeprowadzenie egzekucji otrzymywali oni od SS-manów po trzy papierosy.

  • Gong obozowy. Była to drewniana budowla, na której zawieszony został dzwon. Służył do budzenia więźniów, zwoływania ich na apele, sygnalizował wyjście do pracy, posiłki, tzw. Lagersperre, gaszenie świateł i ciszę nocną. Dzwon był jedynym z niewielu obiektów obozowych, które przetrwały do końca wojny. Dzwonnica uległa zniszczeniu w wyniku wichury w 2002 roku. Obiekt został zrekonstruowany w trzecim kwartale 2003 roku.

  • Symboliczne Drzewa, uschnięty Dąb oraz Czereśnia, to dwa wyjątkowe drzewa na terenie obozu. Dąb rósł on skarpie nad „ścianą śmierci”, miejscem rozstrzeliwań więźniów obozu i jeńców wojennych. Aktualnie znajduje się tu „Miejsce Upamiętnień” oraz miejsce wysypywania z krematorium prochów pomordowanych, nad którym rośnie rozległe drzewo – czereśnia, czyli drugi, historyczny pomnik przyrody i niemy świadek śmierci tysięcy więźniów.

  • Krematorium polowe. Zanim w obozie wybudowano krematorium stacjonarne, zwłoki ofiar palono w tzw. „krematorium polowym”, na świeżym powietrzu, przez specjalnie wyznaczoną do tego grupę więźniów. W późniejszym czasie wybudowano murowane krematorium z trzema piecami do spalania zwłok.

  • Kuchnia więźniarska. Nowo wybudowana kuchnia była murowana z drewnianą nadbudówką, do której prowadziły schody od środka i z zewnątrz budynku. W dolnej, zachowanej do dziś części, znajdowały się magazyny oraz obieralnia warzyw, a na piętrze (które dziś nie istnieje) znajdowały się kotły, w których gotowano jedzenie dla więźniów. Pod koniec istnienia obozu, w związku z napływem transportów ewakuacyjnych, kuchnia pracowała całą dobę. Wtedy też wielu więźniów otrzymywało swój jedyny, ciepły posiłek w środku nocy.

  • Blok Francuski (blok 9/ 10). Został wybudowany w 1943. Różnił się od reszty baraków mieszkalnych. Składał się z murowanej i drewnianej sutereny, przewidzianej na 600 osób, jak i części parterowej. Początkowo w tych pomieszczeniach lokowano na kwarantannie nowo przybyłe transporty, tzw. Zugangi. W październiku 1944 do KL Gross-Rosen zaczęły się napływać transporty z Francji i Belgii, umieszczane właśnie w tym bloku. Stąd więźniowie nazwali go „blokiem francuskim”. W zachowanej do dziś suterenie znajduje się zrekonstruowana izba więźniarska. Więźniowie ci trafiali do obozu w ramach akcji „Nacht und Nebel” („Noc i Mgła”).

To tylko niektóre miejsca z tego ośrodka eksterminacji. Cały obóz ma niesamowitą historię. Istnieje bardzo dużo faktów i ciekawostek z nim związanych. Jest to obóz często pomijany i niewymieniany jako ośrodek masowej zagłady. Osobiście polecam zagłębić się w historię tego niezwykłego i mistycznego miejsca.



Zdjęcia zostały pobrane z internetu. Jeżeli zostały naruszone prawa autorskie proszę o kontakt. Zdjęcia zostały umieszczone w celach informacyjnych, nie zarobkowych, ani zawierającej krypto reklamę (np. okładka książki)